Ania & Maciej

Reportaż nakręcony przez Monikę i Michała to najpiękniejszy prezent jaki możecie sprawić sobie na własny ślub.

Piszę tę opinię rok po ślubie i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że żadne zdjęcia nie oddadzą tego, co uchwyci Catch Emotion. Film cudownie oddaje emocje, momenty i chwile, które chcemy zapamiętać do końca wspólnych dni. Każda część produkcji jest optymalnie wymierzona – nie dłuży się, a jednocześnie nie pozostawia niedosytu. Muzyka świetnie komponuje się ze scenami dzięki czemu wszystko tworzy harmonijną całość. Co ważne, Monika uwzględniła także nasze preferencje muzyczne, dzięki czemu film ma dla nas tym bardziej unikatowy wymiar.

Warto zainwestować w niepowtarzalną pamiątką na całe życie, którą wierzę, że po 10 czy 20 latach będziemy podziwiać z jeszcze większymi emocjami i w powiększonym, rodzinnym gronie.
— Ania & Maciej

Arleta & Krzysztof

Od samego początku zakładałam, że film ślubny powinien mnie wzruszyć. Dla mnie to właśnie kryterium miało zadecydować o fakcie czy film będzie mi się podobał czy też nie.
Mój mąż natomiast stawiał na jakość. Oboje chcieliśmy uniknąć efektu „przewijania i ziewania” podczas odbioru. Nie ukrywam, że wymagania mieliśmy ogromne, liczyliśmy na coś pięknego i wyjątkowego.

Kiedy emocje po ślubie już opadły, zdawałoby się, że wspomnienia powoli zaczynają się zacierać, dostaliśmy maila: „reportaż gotowy”. Efekt przerósł nasze oczekiwania. Płakałam ze wzruszenia. W filmie zostało ujęte wszystko to, co najważniejsze, najdokładniej jak się dało, każdy szczegół i wszystko tak ładne, że brak słów.

Nie tylko film nas zachwycił. Cała współpraca była na bardzo wysokim poziomie. W obecności Moniki i Michała czuliśmy się jak ze starymi znajomymi. Słuchali tego co mówimy, zadawali pytania i sami opowiadali o sobie tak, że w ogóle nie czuliśmy skrępowania. Motywowali nas do pracy „na planie ” w czasie sesji plenerowej. W dniu ślubu wykazywali się dużą wyrozumiałością, cierpliwością i opanowaniem. Michał nawet dowiózł mi jedzenie, kiedy u fryzjera głośniej słychać było burczenie mojego brzucha niż dźwięk suszarek.
W kościele i podczas wesela natomiast byli niemal niezauważeni, nie wchodzili nam z kamerą na głowę i pozwolili przezywać najważniejsze momenty naszego życia w możliwie najbardziej intymny sposób.

Nasza współpraca się jeszcze nie skończyła, wkrótce kręcimy kolejny reportaż i już nie możemy się doczekać. Dziękujemy i do zobaczenia!
— Arleta & Krzysiek
18-30-16_Migawka.jpg

Kasia & Krzysiek

Chwyciliście nas i naszych bliskich za serca. Film, który dla nas stworzyliście to kwintesencja dnia naszego ślubu. To wspomnienia i emocje zamknięte jak list w butelce: łzy szczęścia i wzruszenia, ciepłe słowa naszych bliskich, szalone tańce gości weselnych, słońce i deszcz na przemian pojawiające się tego wiosennego dnia na niebie. Uchwyciliście każdy detal i szczegół, na których mogłoby nam zależeć, a o których nie musieliśmy Wam nawet mówić. To Wy obserwujecie, podpatrujecie. I potem wydaje się, jakbyście znali nas od podszewki:) Dziękujemy, że byliście w tym dniu z nami! Za każde słowo otuchy Moniki w momentach największego stresu, za opanowanie Michała, nawet podczas prób złapania naszej Kici na podwórku. Wreszcie za profesjonalizm, bezsprzeczną jakość filmu, styl i klasę i za to, że byliście częścią najważniejszego dnia w naszym życiu. Jesteśmy pewni, że jeszcze w przyszłości nieraz chwycicie nas za serca.
— Kasia & Krzysiek